1. Poczucie winy a poczucie wstydu. Wstyd jest emocją szczególną, bo może być zarówno negatywny, jak i pozytywny. Negatywny – ponieważ stanowi efekt przekraczania własnych norm i świadomości bycia niedoskonałym. Pozytywny – bowiem dzięki poczuciu wstydu człowiek unika uchybień i wykroczeń. Wstyd jest pożądaną emocją, bo Jak facet kończy romans? To, w jaki sposób zakończy się Wasz romans zależeć będzie od kilku czynników. Jak długo się spotykacie? Przelotny, jednorazowy seks to tak naprawdę nie do końca romans, jednak w takiej sytuacji mężczyzna najpewniej po prostu już się z Tobą nie umówi. Może nie czuć potrzeby aby się przed Tobą Podstawowym objawem osobowości dyssocjalnej są deficyty odczuwania empatii, lęku i poczucia winy. Prowadzi to do powtarzających się zachowań niezgodnych z ogólnie przyjętymi normami i zasadami społecznymi. Mogą to być np. konflikty z prawem (kradzieże itp.), patologiczne kłamanie, impulsywność czy skłonność do agresji. Monika Zawiejska 19 grudnia 2017 Komentarze (1) Zdrada niewątpliwie króluje w statystykach przyczyn rozpadu małżeństw, ale czy przesądza o winie w sprawie o rozwód? Są sytuacje, kiedy zarzucenie małżonkowi „skoku w bok” może nie przynieść w sprawie o rozwód zamierzonego przez Ciebie efektu, nawet jeżeli niewierność zostanie Ale jeżeli oczekujesz że po takiej deklaracji nie będziesz miał kontynuacji lub następnych przygód tego typu, to jesteś w błędzie. Twoja postawa - niezdecydowany, z poczuciem winy, tolerancyjny - daje żonie poczucie że może z Tobą zrobić co chce dl tego brak skruchy, poczucia winy z jej strony. Zdrada zwykle rozpatrywana jest w kategorii winy partnera, który się jej dopuścił. Nic w tym dziwnego, każdy akt niewierności wierności budzi niesmak i znacząco uderza w samoocenę osoby, która była uczciwa wobec drugiej połówki. Nie oznacza to jednak, że zdradzający pozostaje wolny od poczucia dyskomfortu. Skok w bok daje . W doświadczeniu zdrady nie ma wygranych. Obie osoby, zdradzona i zdradzająca, z powodu cierpienia, poczucia winy i wstydu będą weryfikować przekonania o sobie i swoim życiu. To, jak poradzą sobie ze zdradą w dużej mierze zależy to od tego, jak wcześniej ukształtowało się ich poczucie własnej wartości. Zdrada jest jedną z częstszych przyczyn rozpadu związków i rozwodów. Jednocześnie wiele par po doświadczeniu zdrady nadal pozostaje razem. Co zrobią z tym doświadczeniem, czego się z niego nauczą, jak je wykorzystają? Esther Perel na bazie swoich doświadczeń w pracy z parami z doświadczeniem zdrady opisała trzy typy scenariuszy. Scenariusze po zdradzie Scenariusz uporczywego pozostawania w przeszłości to historia partnerów, którzy przez cały czas są zanurzeni w przeszłości i żyją nią, jakby była tu i teraz. Mimo upływu czasu to doświadczenie wciąż stanowi dla partnerów kluczowy punkt odniesienia – o to się kłócą, tym żyją, do tego się odwołują, analizują, przeżywają na nowo. Obwiniają siebie wzajemnie, zdradzony wypomina winy, a ten, który zdradził, próbuje się bronić. Bycie w ciągłym napięciu i wzajemnym obwinianiu blokuje doświadczanie bliskości i jeszcze bardziej potęguje u obojga partnerów frustrację, ból i cierpienie. Inny scenariusz stworzą partnerzy, którzy uznają wartość wspólnego życia i tego, co mogą jeszcze razem osiągnąć. W ich związku ważne jest, by nadal być razem i realizować dotychczasowe cele. Zdrada jest dla nich jednym z doświadczeń. Po wzajemnym wybaczeniu sobie i uznaniu chęci bycia razem zazwyczaj nie wracają do tego doświadczenia i nie analizują jego znaczenia dla swojego związku. Szybko powracają do życia dawne rytuały, sposoby spędzania czasu, sposoby na bycie i niebycie razem. Oboje partnerzy decydują się na pozostanie w związku i na rezygnację z poszukiwań zewnętrznych, by uchronić siebie przed ryzykiem naruszenia świętego spokoju, o który im tak bardzo chodzi. Trzeci scenariusz tworzą pary, dla których znaczenie doświadczenia zdrady staje się punktem wyjścia do przeformułowywania swojej relacji. To pary, które odczytują doświadczenie zdrady jako zatrzymujące na chwilę, skłaniające do refleksji, komunikujące coś na temat związku, wzajemnych potrzeb partnerów, których być może wcześniej nie słyszeli. Esther Perel nazywa takie pary odkrywcami, bo odkrywają na nowo siebie i znaczenia różnych bolesnych doświadczeń. Wszystko po to, by rozumieć siebie wzajemnie, by być bliżej, budować dobre granice swojego związku. To scenariusze historii par po zdradzie. A co się dzieje z każdym z partnerów oddzielnie? Jaką każdy z nich przechodzi drogę – wewnętrznie i zewnętrznie – wobec tej drugiej osoby? Jak to, co dzieje się w ich związku, wpływa na ich obraz samych siebie? Co myślą o sobie, o innych, o świecie? Poczucie własnej wartości buduje się jako nasza matryca myślenia o sobie, o innych i o świecie do roku życia na bazie różnego typu przekazów od rodziców czy tzw. postaci parentalnych. W ciągu dalszego życia matryca ta jest potwierdzana przez różne nasze doświadczenia, ale na ich podstawie może też ulegać ważnym przeformułowaniom. Wtedy zwykle weryfikujemy nie tylko myślenie o sobie, ale nasze tezy i założenia na temat życia, świata, innych ludzi. Osoba zdradzona. Zdewastowane pewniki Osoba zdradzona po ujawnieniu zdrady może doświadczać przede wszystkim intensywnych przeżyć emocjonalnych – czuć się kompletnie emocjonalnie rozregulowana, przeżywać bardzo silny niepokój i lęk, chwile rozpaczy, mieć poczucie bycia bezwartościową, niechcianą, mało ważną, niepotrzebną. Mogą się u niej pojawić objawy silnego stresu, może sięgać po alkohol, narkotyki, ciąć się albo podejmować próby samobójcze. W jej obrazie samej siebie dokonuje się często przewrót – dotychczasowe wartości, pewniki dotyczące siebie i partnera ulegają kompletnej dewastacji i taka osoba zaczyna myśleć o sobie w kategoriach, które naruszają jej wcześniejsze poczucie wartości. Dewastacji ulega także obraz partnera. Tego, który wcześniej był postrzegany i przeżywany jako bezpieczny, dostępny i bliski. Wraz z bólem doświadczania utraty zaufania wobec bliskiej osoby osoba zdradzona przeżywa silną dezorientację. Dotychczasowe wartości, na których był budowany związek i relacja partnerska, zostają zakwestionowane. Pojawia się pytanie: w co mam teraz wierzyć? Co było prawdą w naszym życiu dotąd? Co będzie dalej? W tym silnym bólu osoba zdradzona może weryfikować i zmieniać swoje dotychczasowe założenia dotyczące samej siebie i swojego życia. Już nikomu nie zaufam; Widocznie nie jestem wart miłości; Nie chcę się już z nikim wiązać; Będzie najlepiej, jak zostanę sama. Cierpienie, jakie odczuwa, podszyte jest obawą o utratę relacji oraz poczuciem winy. Może nie jestem ciekawą osobą, może moje ciało albo ja jako osoba nie wzbudzam już zainteresowania. Nowe decyzje egzystencjalne, jakie osoba zdradzona podejmie, w dużej mierze zależą od tego, jaką ma tę wcześniejszą matrycę poczucia własnej wartości. Im bardziej bezpieczne poczucie siebie samego mamy od podstaw naszego życia, tym większy jest nasz potencjał do radzenia sobie z silnymi, często bardzo bolesnymi doświadczeniami w dorosłości, ze zdradą. A im bardziej przeżywamy siebie jako zależnych od innych albo niewartych miłości, tym bardziej zdrada podsyci te obrazy i jeszcze je wzmocni. Jako osoby zdradzone jesteśmy narażeni na doświadczenie zranienia. Na ile będzie ono tylko jednorazowe, a na ile zsumuje się z wieloma innymi naszymi doświadczeniami życiowymi, zależy od tego, jaką nadajemy wartość sobie i innym. Pierwotna dezorientacja i destabilizacja może po jakimś czasie przekształcić się w silną złość na partnera oraz odczuwanie silnej zazdrości o niego, szczególnie u osób, którym zależy na kontynuowaniu relacji. Osoba zdradzona przede wszystkim konfrontuje się w doświadczeniu zdrady ze swoimi obszarami zranienia – z poczuciem zagrożenia, brakiem ufności, z poczuciem bycia osobą mało ważną dla partnera. Może wyrażać żal, lęk, złość, może obwiniać partnera, ale też siebie. Doświadczenie zdrady może silnie wpłynąć na nasze poczucie własnej wartości, na nasz obraz siebie, świata i innych osób. Ten wpływ jest silny dlatego, że osoba kochana staje się jednocześnie źródłem cierpienia i potencjalnym źródłem uzdrowienia go. Ile w zdradzie zdrady Przyzwyczailiśmy się myśleć o zdradzie w kategorii oprawca – ofiara, a osąd moralny zdrady jest zwykle czarno-biały, jednoznaczny, bezdyskusyjny. Mamy winnego i cierpiącego, którym należy się zająć i zaopiekować. Można się zastanowić, ile w zdradzie jest zdrady. Jakie są motywy osób zdradzających? Czego poszukują w nowej znajomości, w romansie, w sytuacji chronionej tajemnicą? Czy zawsze za tym stoi niechęć do stałego partnera, brak zainteresowania nim, brak poczucia sensu w związku? Przyczyn zdrady jest wiele. Bo w związku jest nudno albo za intensywnie, bo potrzebujemy czegoś innego i nowego, bo nieświadomie chcemy jakoś rozzłościć partnera, bo poszukujemy wzmocnienia siebie, bo chcemy sprawdzić, czy jeszcze kogoś zainteresujemy, bo chcemy potwierdzić, że jeszcze coś czujemy (emocjonalnie, seksualnie), bo chcemy móc coś przeżyć, bo brakuje nam potwierdzenia naszej atrakcyjności, bo czujemy się w związku samotni, bo nasz partner choruje, bo nasz partner jest bardzo zajęty, bo nasz partner teraz ma chorą matkę, bo chcemy doświadczyć siebie na nowo, inaczej, poznać swoje granice, siebie…. Ta wielość motywów zaprasza bardziej do zrozumienia niż oceniania. Bo po stronie zdradzającego może być wiele ważnych odpowiedzi na temat tego, co się dzieje w związku, czego potrzebuje, na co dobrze byłoby zwrócić uwagę. Zdradzający może czegoś szukać, od czegoś uciekać, do czegoś dążyć, czegoś pragnąć, przed czymś chronić związek, czegoś próbować, coś sprawdzać. Jak taka osoba sobie radzi z doświadczeniem zdrady? Osoba zdradzająca. Nowe doświadczenie siebie Może się to wydać niemożliwe, ale wiele osób zdradzających twierdzi, że już w samym momencie zdrady albo zaraz po niej nie czuły się dobrze wobec swojego partnera. Przecież wiele osób zdradza partnerów, by wzmocnić siebie, a nie by zranić bliskich. Niektórzy twierdzą: „Wiedziałem, że nic z tego nie będzie, ale było to dla mnie ważne, że ktoś słucha mnie, dotyka, cieszy się, że jest ze mną”. W zdradzie ludzie szukają nowego doświadczenia dla samego siebie – nowej scenerii, która uruchomi nowe zachowania, emocje, nowy sposób myślenia o sobie. Czasami bardziej myślą o poznaniu siebie w tej nowej sytuacji niż o kontynuowaniu nowej relacji. Pierwotną reakcją zdradzającego na ujawnienie zdrady jest obrona, wycofanie. Samo przyznanie się albo potwierdzenie jej wykrycia jest trudnym doświadczeniem, bo jest jednocześnie obwiniające i ujawniające jakąś tajemnicę, intymność osoby. Osoba, która zdradziła, przewidując odrzucenie ze strony partnera i obwinianie, broni się i wycofuje. W tej fazie relacji pojawiają się między partnerami napięcia, wzajemne oskarżenia, zarzuty, żal i niechęć do zbliżenia się na poziomie nawet komunikacyjnym. Dla osoby zdradzającej to moment, w którym konfrontuje się z oceną, że jest zła, wyrządziła krzywdę, zraniła, zdewastowała związek, rozbiła rodzinę. Taka ocena jest mocna. Ale z drugiej strony pochodzi ona od kogoś, kto czuje się zraniony. Słysząc narrację zranienia ze strony partnera, osoba zdradzająca zaczyna odczuwać wstyd. Odczucie, że jako osoba nie jestem w porządku i że inni to widzą, jest bardzo pierwotne. To moment jego konfrontacji z ujawnieniem zdrady – wobec dzieci, rodziny, znajomych, szerszego otoczenia. Z naruszeniem jego granic, nawet jeśli sam naruszył granice partnera, z wystawieniem go na ocenę innych. Poczucie wstydu bardzo obciąża nasze poczucie własnej wartości. Przeżywając je, zaczynamy mieć wątpliwości co do samych siebie: czy jestem coś wart; może lepiej odejść i zniknąć; kim ja jestem. Zdradzony częściej wyraża swoje przeżycia i otrzymuje na nie odpowiedź, zwykle wzmacniającą. Osoba zdradzająca raczej nie ma słuchaczy: więcej w jej otoczeniu sędziów niż tych, którzy chcą zrozumieć. Im więcej ma do przetworzenia sama ze sobą, tym bardziej może opierać się na swoich wcześniejszych schematach myślenia o sobie i o innych. Im silniej będzie odczuwać wstyd, tym bardziej będzie siebie obwiniać i jednocześnie zamykać się w sobie, nie chcąc kontaktować się z innymi z powodu tego, co zrobiła. Stany depresyjne oraz próby samobójcze to także konsekwencje zdrady po stronie osoby zdradzającej. Kiedy u osoby zdradzającej pojawiają się wyrzuty sumienia, poczucie winy, kiedy wyznaje: „To przeze mnie, to ja to zrobiłam, moja wina to…”, możemy mówić o zwiastunach zmiany. Partnerzy zaczynają się słyszeć. Zdradzający uznaje cierpienie zdradzonego i słucha jego potrzeb, a zdradzony może spojrzeć na zdradę w szerszym kontekście – tego, co ona mówi o związku. Osoba zdradzająca może czynić sobie wyrzuty nawet, gdy partner jej wybaczy. To wiele o niej mówi – to doświadczenie jest jak papierek lakmusowy jej poczucia własnej wartości. Czasami może się to objawiać w decyzjach: nie jestem wart czyjejś miłości albo: lepiej, abym był sam, bo wtedy nikogo nie zranię. W parach, które doświadczyły zdrady, nie ma jednego cierpienia. Ci, którzy po zdradzie szybko podejmą decyzję, czy być ze sobą dalej, czy nie, najczęściej nie pojawiają się w gabinecie psychoterapeutycznym. Na terapię przychodzą ci, którzy cierpią. Ich rany są rozłożone bardzo symetrycznie. Zdradzony cierpi, bo jego nadzieja stała się dla niego źródłem bólu, choć nadal zostaje nadzieją. Zdradzający też cierpi, bo zranił swoje źródło wsparcia i by je uzyskać – musi je wesprzeć. W zdradzie jest jakiś rodzaj stymulacji. Zdradzający i zdradzony coś przeżywają i czegoś dla siebie szukają. Jest w tym wiele bólu i cierpienia. Nie ma wygranych. Zdradzony cierpi i cierpi zdradzający. A to, jak ułożą swoją dalszą historię, zależy, do jakich swoich opowieści o sobie się zwrócą. Magdalena Sękowska - psycholog, psychoterapeuta, dyrektor Kliniki Uniwersytetu SWPS Rodzina-Para-Jednostka w Poznaniu, specjalizuje się w psychoterapii par, psychoterapii indywidualnej oraz w pracy z rodzicami nad relacjami z dziećmi Poczucie winy po zdradzieZdrada najczęściej budzi w człowieku wyrzuty sumienia i poczucie winy, że dla chwili zapomnienia czy chwili namiętności położyło się na szali niekiedy nawet długoletni związek. Często do poczucia winy dochodzi również lęk przed tym, by ukochana osoba nie dowiedziała się o niewierności, a to z kolei budzi strach o przyszłość związku. Winowajca nie tylko zmaga się z wyrzutami sumienia, ale zaczyna kontrolować swoje słowa, swoje zachowanie, a nawet zaczyna kłamać, by tylko prawda o zdradzie nie wyszła na jaw. Żyje więc w ciągłym napięciu, zmagając się ze sprzecznymi emocjami, co z kolei dość często odbija się na relacjach z winy – i nie chodzi tu wyłącznie o zdradę – nie można tak łatwo pozbyć się. Nie da się już cofnąć czasu, by nie popełnić błędu, by nie skrzywdzić, by nie zdradzić. Nie da się wyłączyć go magicznym przyciskiem czy zagłuszyć go, wypełniając czas jakimiś zajęciami. Nie da się też zapomnieć o tym, co się zrobiło i co gryzie sumienie, przypominając w najmniej spodziewanym momencie o sobie. W sytuacji, w której dopuściliśmy się zdrady, możemy zrobić dwie rzeczy. Możemy pogodzić się z samym sobą, uznając, że stało się to, co się stało, nie możemy już zmienić przeszłości, więc teraz warto zadbać o przyszłość, obiecując sobie, że więcej nie zdradzimy. I trzeba tej obietnicy dotrzymać bez względu na to, co przyniesie nam życie, na jakie pokusy nas będzie wystawiało. Może to dziwnie zabrzmi, ale musimy wybaczyć sobie. Musimy wybaczyć sobie chwilę zapomnienia, bez usprawiedliwiania samych siebie. Ot, stało się, popełniliśmy błąd, wyciągnęliśmy z niego odpowiednie wnioski i odpowiednią naukę, więcej takiego błędu nie popełnimy. Nie możemy wracać myślami do zdrady. Właśnie dlatego, że należy ona już do przeszłości i nie możemy nic zrobić, by jej uniknąć. Nie należy już płakać nad rozlanym na pozbycie się wyrzutów sumieniaDrugi sposób na pozbycie się wyrzutów sumienia po zdradzie jest znacznie trudniejszy i będzie wymagał od nas wiele odwagi. Niestety, może zaważyć znacząco na przyszłości naszego związku i wiele tu będzie zależało od partnera, od jego dojrzałości i uczuć do nas. Sposób prosty, ale i trudny zarazem. Mam tu na myśli wyznanie ukochanej osobie prawdy, powiedzenie jej o tym, że się ją zdradziło. Mam świadomość, że będzie to bolesne dla obu stron, że będzie okupione łzami, cierpieniem, niekiedy awanturą. Mam świadomość, że może doprowadzić do rozstania. Ten sposób jednak nie tylko da nam możliwość pozbycia się wyrzutów sumienia, ale zminimalizuje ryzyko, że zdrada kiedyś wyjdzie na jaw i nieważny będzie czas, w którym partner dowie się o zdradzie. Zaboli go to równie mocno, nawet, jeśli od zdrady minęło wiele miesięcy czy lat. Wyznanie prawdy sprawi, że damy sobie szansę nie tyle wyjaśnienia, nie tyle usprawiedliwienia swojego czynu, ale przede wszystkim przeproszenia osoby, którą skrzywdziliśmy swoją niewiernością i nielojalnością wobec niej. Damy sobie szansę na poproszenie jej o wybaczenie. I co najważniejsze, nie będziemy już musieli żyć w nieustannym lęku przed tym, że pewnego dnia ukochana osoba dowie się o naszej zdradzie i nasz świat po raz kolejny legnie w gruzach. Zawsze jest szansa na to, że miłość partnera jest tak duża, że zdrada zostanie wybaczona. Prawda, choć bywa bolesna, jest znacznie lepsza niż najpiękniejsze kłamstwo. Tym bardziej, że kłamstwo ma krótkie nóżki i łatwo je wyjść tu nie ma – możemy wybaczyć sami sobie i pogodzić się z tym, że zdradziliśmy albo możemy wyznać prawdę, dając sobie możliwość wyciszenia wyrzutów sumienia dzięki przeprosinom i prośbie o wybaczenie. Tagi: ⭐ "M jak miłość" po wakacjach. Mateusz nareszcie szczęśliwy? Pozbędą się Lilki z serialu W "M jak miłość" zapowiada się na kolejną woltę w życiu Mateusza i Lilki. Nieuchronnie zbliża się moment, kiedy małżonkowie znów się spotkają w Grabinie. Ona zapłakana i pełna poczucia winy po zdradzie z milionerem, a on zupełnie nieświadomy, że żona tam już na niego czeka... Czy twórcy serialu znajdą sposób, żeby Mateusza od niewiernej żony uwolnić? Kto uwolni Mateusza od Lilki? Pojawiła się nadzieja, że Lilka zniknie z "M jak miłość" na zawsze. Nieoczekiwana propozycja osoby z rodziny Lilki, może po raz kolejny wywrócić wszystko do góry nogami. I choć Lilka spróbuje znów zmierzyć się z codziennym życiem w Polsce, nagła oferta życia za granicą znów może zawrócić jej w głowie. Czy tak się stanie? Zobacz też: Nowy dom Andrzeja z M jak miłość! Krystian Wieczorek zamienił willę nad Zegrzem na skromne lokum. Tu będzie mieszkał z żoną Marią i córką - ZDJĘCIA, WIDEO Okazuje się, że prawdziwy ojciec (Tomasz Sobczak) Lilki w "M jak miłość" wpadnie na pomysł, aby ściągnąć córkę do Kanady. Pomysł Jacek obwieści matce Lilki, Krystynie, dodając, że chce dziecku pomóc po traumatycznych przeżyciach z kochankiem. Wielka szansa Mateusza - Nie wiem, czy nie porywam się trochę z motyką na słońce... Jestem kiepskim ojcem, właściwie to... żadnym. Ale jeśli Krysia się zgodzi, chcę zabrać Lilkę ze sobą do Kanady - oznajmi ojciec Lilki w "M jak miłość" po wakacjach. - Planowałem spędzić kilka miesięcy w Warszawie, tutaj zająć się biznesem, ale... Całą noc nad tym myślałem. Kanada to dla Lilki może być najlepsze rozwiązanie... Tu, w Grabinie, wszystko przypomina jej o przeszłości. A kiedy Mateusz wróci, będzie jeszcze gorzej... A tam... Zna świetnie język, mogłaby znów podjąć studia, poznać nowych ludzi... Zaczęłaby zupełnie nowe życie - zaproponuje Kotowski. Jeżeli Lilka w "M jak miłość" przyjmie propozycję ojca, Mateusz również dostanie szansę na nowe życie. Wolny od Lilki na zawsze może znów się zakocha? Tym razem szczęśliwie... Sprawdź także: M jak miłość. Mikołaj Roznerski przyłapany na czułościach z miłością swojego życia! To już nie jest Adriana Kalska - ZDJĘCIA M jak miłość po wakacjach. Magda i Andrzej znów szczęśliwi! Na ważnej imprezie w siedlisku będą już razem Psychoterapeutka Katarzyna Miller radziła w programie "Newsweek Opinie", jak radzić sobie z tematem zdrady w związku. - Poczucia winy w ogóle nie popieram. Czym innym jest poczucie odpowiedzialności - zaznaczyła ekspertka i dodała, że "głupio traktujemy uczciwość". - Trzeba uprzedzić: "Jesteśmy coraz dalej. Jeżeli się za to nie weźmiemy, to zrobię skok w bok" - tłumaczyła Miller, podkreślając wagę komunikacji emocjonalnej. 17 lat razem po co .Dwie ¶liczne córki które na to patrz± i cierpi±. Ja ten zły co był do kar i rozmów wychowawczych a teraz wymy¶lam i krzywdzę naszym zwi±zku jak w wielu innych były wzloty i upadki .Moj± win± jest to, żebyć może za mało się starałem naprawić zwi±zek ale wynika to z tego, że żona niestety niechciała o tym ostatnim czasie zaczęła dużo czasu po¶więcać koledze z pracy (ponad 3600 telefonicznych, cotygodniowe spotkania na mie¶cie czasem pod pozorem odpoczynku i chęci zostania samej, zostawanie w pracy bez względu na dzieci które musiały czekać na mój powrót, wychodzenie do dodatkowej pracy w nocy na ok 4 rozmowy przez telefon z nim przez godz. albo rozmowy w ¶rodku nocy kiedy powinienem spać .) A teraz okazuje się, że on wie o nas więcej odemnie, z nim można rozmawiać ns każdy temat, pobawić się na mie¶cie, a ja gdzie w tym się do jednego pocałunku i do nic nie znacz±cych przytuleń ns zasadzie pocieszenia, mi tego nie wolno. Brak także seksu i zwierzeń kontakty dotycz± tylko dzieci i spraw błahych. Niewiem co o tym wszystkim teraz s±dzić i w co wierzyć. Dodam, że nadal j± kocham, chcę jej wybaczyć i spróbować odbudować zwi±zek ale podobno niemam czego wybaczyć a moje ograniczenia w sprawie rozmów telefonicznych do 1 moj± Ľonę do tego stopnia, że zapowiedziała, że nigdy mi tego nie wybaczy .Zaznaczam, że nigdy nie dałem jej powodu do podejrzeń (nie miałem i nie mam nikogo, byłem wierny).Czy taki zwi±zek ma sens odbudowy, i co powinienem zrobić .Rozwodu się nie boi nawet z orzeczeniem o czy nie warto? Przepraszam za chaotyczny styl i błędy. Z góry dziękuję za porady Strona 7 z 7 << < 4 5 6 7 B40 dnia paĽdziernika 21 2013 20:37:35 Adamo popłyn±ł ale nie chcę być złym prorokiem przybiegnie z płaczem. On robi niestety to co ona zaproponuje. Piotr tu się w 100% zgodzę, adamo podkładasz się na własne życzenie. Miałe¶ tyle dobrych rad a wybrałe¶ propozycję zdradzaczki. Obawiam się że będziesz płakał. Przeczytaj słowa Piotra: Nie można walczyć o kogo¶ kto zawiódł swoj± rodzinę. W najgorszym razie to ona powinna zawalczyć o Ciebie a walczy ? Ale jak przyjdziesz tu znowu, pomożemy - problem czy Ty posłuchasz. To nie będzie trójk±t będziesz tzw kozłem ofiarnym jak co¶ nie wyjdzie będzie na kogo zgonić Marian35 dnia paĽdziernika 29 2013 13:08:46 Do¶ć kontrowersyjnie, ale może pomóc: Strona 7 z 7 << < 4 5 6 7 Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu

brak poczucia winy po zdradzie