Układanie rozpoczyna się warstwowo, od okapu. Zakończenie pasa materiału położonego równolegle, podkłada się po obróbkę blacharską wychodzącą do rynny. Zabieg ma na celu zabezpieczyć dach przed przedostaniem się wody pod warstwę membrany. Zszywki dekarskie rozmieszcza się liniowo, wzdłuż krokwi. Czynność wykonuje się przy
W porównaniu z woskiem na ciepło jest to środek bardziej ekonomiczny, a w zestawieniu z woskiem na zimno wygrywa łatwością aplikacji i mniejszym ryzykiem powstania zacieków. Mleczko do konserwacji karoserii – w zależności od produktu może łączyć w sobie delikatne właściwości polerujące i ochronne lub myjąco-ochronne.
Jak zabezpieczyć dach przed wichurą Jeżeli dom znajduje się w trzeciej, najwyższej strefie obciążenia wiatrem, należy zacząć od wyboru najbezpieczniejszego pokrycia . Tam, gdzie wieją najsilniejsze wiatry, najlepiej sprawdzi ciężka, mająca niewielkie rozmiary, dachówka .
Jak skutecznie zabezpieczyć dom przed kunami Kuna domowa jest to zwierze, które należy do ssaków drapieżnych oraz jest zaliczany do rodziny łasicowatych. Cechy, które charakteryzują ich wygląd to lekko wydłużona i jednocześnie spłaszczona sylwetka, a także puszysty ogon i futro w odcieniu szaro-brązowym.
Ponieważ zwalczanie tych niepożądanych gości jest czasochłonne i wiąże się z użyciem środków chemicznych, warto zawczasu zapobiegać ich osiedlaniu. Aby zabezpieczyć przed nimi dach, należy odpowiednio wykończyć go podbitką dachową. Zobacz także Blachy Pruszyński Procedura pozbycia się eternitu Procedura pozbycia się eternitu
Jak zabezpieczyć dom przed kuną? Warto sprawdzić, czy wszystkie okna w posesji są odpowiednio uszczelnione oraz usunąć gniazda ptaków, myszy itp. Czym odstraszyć kuny? Najskuteczniejszym sposobem jest elektroniczny odstraszacz kun, który jest montowany pod rynną lub w elewacji budynku.
. Kuna to bardzo inteligentne i wdzięczne stworzenie, ciężko jednak patrzeć na nią z nadmierną miłością, kiedy wprowadza się na nasze poddasze, siejąc spustoszenie, hałasując i burząc nasz spokój. Posiadając umiejętność sprawnej wspinaczki i wewnętrznego sprytu, futrzak ten może łatwo przedostać się przez dach i trudno później go stamtąd nieinwazyjnie wypłoszyć. Dobrze jest więc odpowiednio zabezpieczyć dach przed kunami. Tylko jak to zrobić?Kuny to całkiem urocze, niewielkie ssaki z rodzaju łasicowatych, które potrafią niestety wyrządzić w środowisku człowieka wiele szkód. Uwielbiają niepostrzeżenie wkradać się na poddasza w poszukiwaniu ciepłego i bezpiecznego schronienia, zwykle jednak zostają na dłużej niszcząc elementy zabudowy. Ich ulubionym miejscem do zakładania gniazd i kryjówek są materiały termoizolacyjne, a w szczególności wełna mineralna. Eksploatacja dokonywana przez kuny sprawia, że materiały szybko niszczeją, szczególnie że zwierzęta te tworzą sieci korytarzy, wygryzając tunele w termoizolacji dachu. W ten sposób powstają luki, mostki termiczne powodujące szybkie wychładzanie się domu. W konsekwencji silnie zwiększa się ryzyko rozwoju pleśni, ściany i stropy zaczynają chłonąć wilgoć, ponadto budynek wymaga silniejszego ogrzewania, wzrastają więc również koszty utrzymania, szczególnie w chłodnych miesiącach. Stworzenia te potrafią także uszkodzić instalację elektryczną przegryzając kable, niszczą też folię i blachę dachową. Do tego wszystkiego dołączyć należy także inne kłopoty, jakie sprawiają kuny – hałasując nocami, przynosząc resztki jedzenia, które następnie gnije i wypróżniając się w dowolnych miejscach poddasza. Kuny mogą stać się prawdziwym utrapieniem, należy więc przede wszystkim zapobiegać możliwości wdarcia się przez nie w obręb naszego domu. Jeżeli jednak to nastąpi, trzeba skutecznie pomóc im w wyprowadzce i zabezpieczyć w moim domu mieszka kuna?Jeżeli późnymi godzinami wieczornymi słyszysz, że nad Twoją głową nieustannie szura, skrobie, tupta i biega coś niewielkiego, słychać drobne piski i krzyki, może to być niezawodny znak, że na poddaszu zawitała kuna. Kuny jako zwierzęta stadne zazwyczaj sprowadzają ze sobą kolegów, lepiej więc reagować możliwie natychmiast. Kuna to nie tylko hałasy z poddasza, lecz także charakterystyczne zapachy – niestety zwierzaki te często przynoszą do swoich siedzisk posiłki, da się więc zaobserwować porozrzucane ptasie pióra, resztki gnijącego mięsa i niestety, co jest naturalną koleją rzeczy, także i odchody. Jeżeli dodatkowo wzrastają rachunki za prąd a warstwa materiałów termoizolacyjnych niszczeje, trzeba podjąć zdecydowane kroki. Pozbycie się kuny – gatunku chronionego – z własnego poddasza może być zadaniem trudnym, nie jest jednak niemożliwe. Jeżeli już się uda, będzie trzeba i tak zabezpieczyć gruntownie dach i zapewne także wymienić całą warstwę termoizolacyjną zabezpieczyć dach przed kunami?Jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć, jednak nie zawsze jesteśmy świadomi zdolności kun. Nawet pięć centymetrów wolnego miejsca wystarcza kunom na przedostanie się pod pokrycie dachowe. Zwierzaki te potrafią też przegryźć się przez cienką blachę. Jeżeli dach jest dopiero w budowie, jednak będzie narażony na sąsiedztwo kun ponieważ znajduje się na przykład blisko lasu, warto zainwestować w odpowiednie zabezpieczenia, umieścić stalową siatkę na membranie dachowej, okapach i wszystkich lukach, przez które mogłoby się przedrzeć zwierzę. Siatki o odpowiedniej powierzchni wlotu powietrza uniemożliwią zwierzęciu przedostanie się do środka i utrudnią poruszanie. Wszelkie możliwe otwory w dachu należy zawczasu zabezpieczyć, kuny i ich spryt, jeżeli tylko będą chciały, odnajdą każdą możliwą drogę dostępu. Tak samo sprawdzić trzeba okna. Poza montażem kratek, zastosować można także dostępne na rynku kolce, powstrzymujące kuny przed dostaniem się na dach i zniechęcające do dalszej eksploracji w naszym najbliższym otoczeniu. Najważniejszą kwestią jest ostatecznie zabezpieczenie warstwy termoizolacyjnej. Jeżeli dach zabezpieczamy już po kłopotach z kunami, materiał termoizolacyjny będzie trzeba wymienić. Kochaną przez kuny wełnę mineralną najlepiej jest zastąpić czymś, co nie będzie dawać zwierzętom satysfakcji. Dobrymi materiałami, sprawdzającymi się świetnie przy ocieplaniu domu, jednocześnie nie dając komfortu kunom będą wełna celulozowa i pianka poliutretanowa. Dodatkowo warto też rozejrzeć się czy kuna nie została zwabiona w okolice naszego domostwa przez ułatwiony dostęp do pożywienia. Ptasie gniazda i myszy przyciągają kuny na na kuny – czy cokolwiek na nie działa?W kwestii odstraszania kun, oprócz wspomnianych już kolców i grzebieni, które zamontować można w kluczowych miejscach dachu, można także rozważyć kilka alternatyw na pozbycie się szkodników. Należy pamiętać, że kuny są pod ochroną, w związku z czym nie wolno wyrządzić im żadnej krzywdy. Niekiedy można spotkać się z opinią, że kuny nie lubią styropianu. Ma je drażnić skrzypiący dźwięk, jaki wydaje materiał, gdy próbują go drapać lub gryźć. Często proponowanym rozwiązaniem są także odstraszacze dźwiękowe, montowane również w samochodach, emitujące ultradźwięki o zmiennej częstotliwości, które mają zniechęcać kuny do zbliżania się. Na rynku istnieją również odstraszacze zapachowe, zabiegi trzeba jednak powtarzać i nie zawsze mogą być skuteczne w długotrwałej perspektywie. Najlepszym z możliwych pomysłów na sprawne wyprowadzenie niechcianych domowników jest odnalezienie miejsca, w którym przedostają się na poddasze i zaryglowanie go, kiedy kuny będą na nocnych łowach, uniemożliwiając im powrót, a następnie zabezpieczenie wszystkiego od podstaw. Tylko w ten sposób będziemy mieć gwarancję, że kuna nie odwiedzi nas również: Lepiej zapobiegać niż leczyć, czyli kilka porad dla tych którzy chcą uniknąć źle wykonanych remontów.
Każdy właściciel i mieszkaniec domu jednorodzinnego doskonale zdaje sobie sprawę, że jego dobytek narażony jest na zniszczenie przez różnego rodzaju zwierzęta i owady. Dobrym tego przykładem są mrówki, korniki czy też pluskwy. Jak się jednak okazuje, szczególnie dotkliwe bywa towarzystwo kun, które dość powszechnie zadomawiają się na dachach. Jakie szkody mogą wyrządzić kuny na dachu i co powinno się z nimi zrobić? Dlaczego kuny stanowią problem? Zanim omówimy, jakie szkody mogą wyrządzić kuny na dachu, odpowiemy na pytanie, z jakiego powodu tak często się one na nim osiedlają. Czy jest to przypadek, czy też może jest jakiś konkretny powód? Wbrew pozorom wiedza ta jest niezwykle ważna, ponieważ może pomóc uporać się z tym problemem. Z jakiego zatem powodu kuny wchodzą ludziom na dach? Jak się okazuje, jest to dla nich idealne miejsce do założenia gniazda, ponieważ jest osłonięte przed deszczem, izolowane, a także zawiera dużo szczelin i zakamarków. Jest to więc idealne miejsce, aby schronić w nim młode, magazynować jedzenie, a także wyruszać na polowania. Jakie szkody mogą wyrządzić kuny? Jak jednak można się domyślać, to co dobre dla tych zwierząt, nie zawsze musi być dobre dla mieszkańców i właścicieli danego budynku i dachu. Co więc najczęściej oznacza dzielenie dachu z kunami? Początkowy etap życia kun na dachu przebiega raczej bez większych szkód, ponieważ w pierwszym okresie szukają one dla siebie jedynie schronienia. Jednak wraz z biegiem czasu zaczną przegryzać się przez izolację termiczną, budując nowe drogi i magazyny. Logiczne jest więc to, że towarzystwo kun na dachu bardzo szybko doprowadzi do drastycznego spadku skuteczności działania warstwy termoizolacyjnej. Szybko odbije się to na większym zużyciu ciepła, a więc i na wysokości rachunków za ogrzewanie. To jednak nie koniec potencjalnych szkód. Z racji tego, że warstwa izolacyjna zostanie naruszona, elementy konstrukcyjne dachu będą nieosłonięte. Dochodzić może do ich kontaktu z wilgocią, a tym samym do rozpoczęcia powstawania procesów gnilnych. A jak każdy wie, pleśń na dachu to naprawdę bardzo poważny problem. Oprócz tych wszystkich niebezpiecznych dla budynku zjawisk pojawić się mogą także takie, jak zniszczone kratki wentylacyjne, uszkodzone kanały wentylacyjne, a nawet podgryzane zostać mogą przewody elektryczne, co jak wiadomo grozić może nawet pożarem i całkowitym zniszczeniem całego budynku. Jest to więc śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców. Jak poradzić sobie z kunami na dachu? Jak zatem wynika z powyższego opisu, kuna na dachu sprowadza na cały budynek, a także na jego mieszkańców, bardzo duże niebezpieczeństwo. W najlepszym wypadku przyniesie spore straty finansowe z powodu wzrostu kosztów ogrzewania, czy też konieczności ponownego zaizolowania dachu. Dodatkowo może oznaczać ryzyko pożaru i utratę przez mieszkańców zdrowia lub życia. Nic więc dziwnego, że gdy tylko wykryje się obecność kuny na dachu, wielu właścicieli domów od razu przystępuje do działania, aby pozbyć się nieproszonego gościa. Jakie są najlepsze metody, aby pozbyć się takiego zagrożenia? O czym warto wiedzieć w tym zakresie? Na wstępie podczas planowania usunięcia kuny z dachu, trzeba dowiedzieć się, że jest to zwierzę chronione, więc zbyt radykalne kroki nie wchodzą w tym wypadku w grę. Podstawowym zadaniem, które trzeba wykonać, gdy dostrzeże się obecność kuny w domu, jest sprawdzenie, co mogło ją sprowadzić. Często wystarczy z dachu usunąć np. gniazdo ptaków, aby kuna sama opuściła dane miejsce. Jeśli jednak tak się nie stanie lub też nie odnajdzie się żadnego widocznego powodu obecności kuny, warto sięgnąć po środki odstraszające, najlepiej te w postaci środków zapachowych. Na rynku znaleźć można dość sporą liczbę różnego rodzaju produktów. Warto przetestować kilka z nich, ponieważ z pewnością któryś okaże się skuteczny. Odpowiednie zabezpieczenie dachu Jeśli już uda się nam pozbyć kuny z dachu, niezbędne jest zastosowanie kilku bardzo ważnych działań profilaktycznych, które nie pozwolą dopuścić do sytuacji, aby kuna ponownie osiedliła się w naszym domu. O czym więc mowa? Oprócz naprawienia wszystkich wyrządzonych przez to zwierzę szkód bardzo ważne jest także to, aby dach odpowiednio zabezpieczyć na wypadek ponownego przedostania się zwierzaka. W tym celu poleca się np. zabezpieczenie rynien specjalnymi paskami delikatnego i drobnego drutu kolczastego, co zabezpieczy je przed wejściem kun do środka. Oprócz tego warto zastosować inną wersję pianki termoizolacyjnej, która będzie posiadała odstraszające dla zwierząt właściwości.
Jeśli kuna znajdzie sposób na przedostanie się na dach, to niestety trzeba liczyć się z tym, że będzie wiązać się to z wieloma szkodami. Zwierzęta te nie są niebezpieczne, trudno je nawet zauważyć w ciągu dnia, ale niestety potrafią doszczętnie zniszczyć ocieplenie dachu. Na tym jednak problemy się nie kończą. Ich obecności w domu nie da się nie odczuć, a przy braku interwencji sytuacja pogorszy się jeszcze bardziej. Jeśli tylko pojawią się oznaki świadczące o tym, że na poddaszu jest kuna, to należy niezwłocznie podjąć odpowiednie kroki, aby się jej pozbyć i zabezpieczyć dom przed kolejnym nieproszonym gościem. Problemy z kunami, czyli nieproszony gość na dachu Kuna nie stanowiłaby problemu, gdyby nie próbowała na siłę dostać się do domu, a dokładnie na poddasze. To niewielkie stworzenie potrafi skakać na parę metrów i świetnie się wspinać, dlatego w przypadku niezabezpieczonego domu trzeba liczyć się z tym, że przedostanie się ona na dach i uwije tam sobie gniazdo, jednocześnie niszcząc wszystko dookoła. Zniszczone ocieplenie dachu to tylko jeden z wielu problemów wynikających z obecności tego zwierzęcia. Kuny mają ostre zęby i bardzo silne łapy, dlatego sforsowanie materiałów wykończeniowych nie stanowi dla nich większego wyzwania. Wygryza kanały w izolacji cieplnej, tworząc mostki termiczne, co niestety wychładza dom, a tym samym zwiększa koszty ogrzewania. Kuna nie oszczędzi folii dachowej ani kabli. Kolejną niedogodnością jest duży hałas, który powodują kuny, poprzez bieganie po dachu, przeciskanie się przez szczeliny, czy walki ze swoimi towarzyszami. Są to zwierzęta prowadzące nocny tryb życia, dlatego stają się aktywne po zmroku. Trudno się wyspać przy ciągłym stukaniu i syczeniu. Do tego dochodzi jeszcze problem z brudem i nieprzyjemnymi zapachami. Poddasze staje się jadalnią, spiżarnią (mają one tendencję do gromadzenia swoich ofiar) i jednocześnie toaletą kun. Psujący się pokarm i odchody to gwarancja silnego odoru, szczególnie latem. Co zrobić, aby pozbyć się kuny z poddasza/strychu? Kiedy nieproszony gość pojawi się na poddaszu, należy poszukać sposobu jak pozbyć się szkodnika. Należy jednak pamiętać, że kuny są objęte w Polsce ochroną. Jest wiele skutecznych i humanitarnych sposobów na walkę z tymi zwierzętami, nikt nie musi na tym ucierpieć (jedynie kuna straci swoje legowisko). Kiedy pozbędziemy się szkodników ze strychu, należy zastanowić się jak zabezpieczyć dach przed kunami, by problem nie powrócił w przyszłości. Warto o to zadbać już podczas budowy domu, co pozwoli uchronić się przed szkodnikami. Kluczowe jest pełne deskowanie, zabezpieczanie wszystkich otworów i szczelin znajdujących się w połaci dachowej. Kunie wystarczy niewielka przestrzeń do tego, aby przedostać się na poddasze, utoruje sobie drogę za pomocą kłów i łap. Świetnie sprawdza się także izolacja termiczna granulatem celulozowym, dzięki czemu będzie można zapobiec nieproszonym gościom w postaci gryzoni i ptaków. Jak zabezpieczyć dach przed kunami? Szczelność dachu z poddaszem to podstawowe zabezpieczenie przed kunami, rozmaitymi gryzoniami czy nawet ptakami. Solidna podbitka dachowa to jedno, ale warto też wyposażyć się w metalowe kratki, które stanowią dodatkowe zabezpieczenie, podobnie jak metalowe taśmy perforowane. Jeśli dach ma być właściwie chroniony przed szkodnikami, to kratki i taśmy powinny znaleźć się na rynnach, kominach, oknach dachowych, otworach wentylacyjnych. Przydadzą się też w szczelinach kalenicowych, chroniąc skutecznie przed przedostaniem się kun na dach. Znaczenie ma również to, aby zrezygnować z wełny mineralnej i zastąpić ją pianką poliuretanową lub celulozą. Dla kun przyjemnie ciepła i miękka wełna jest niezwykle atrakcyjna, stwarza idealne warunki do uwicia gniazda. W sprzedaży znajdują się też różne zabezpieczenia przeciwko kunom w postaci grzebieni i kolców, co ma pewne zalety, ale nie jest wolne od wad. Zatrzymują nie tylko kuny, ale też szereg zabrudzeń, liści i gałęzi. Najskuteczniejszym sposobem na uchronienie przed kunami jest zainstalowanie pastucha elektrycznego. Nie wyrządza on krzywdy zwierzętom, ale odstrasza je. Jego montaż najlepiej będzie powierzyć fachowcom, którzy się na tym znają i mają doświadczenie. Za pomocą pastucha można praktycznie odciąć wejście kunom na poddasze. Nie będą one miały szans na to, aby ominąć tego rodzaju zabezpieczenie. Z czasem przestaną nawet wchodzić na posesję ze strachu przed nim. Na rynku działa wiele firm, których specjalizacją jest naprawianie szkód po kunach i zabezpieczanie dachu przed nimi. Korzystając z ich usług, można mieć pewność, że wszelkie usterki zostaną usunięte, co pomoże odzyskać komfort życia. Fachowcy zadbają też o to, aby ograniczyć do minimum ponowne pojawienie się kun na dachu, poprzez odpowiednie zabezpieczenia.
NOWY RODZAJ LISTEW, WYSOKOŚĆ KOLCÓW 3 CM !!! DO NABYCIA WYŁĄCZNIE U NAS !!! WYSOKIE 3 CM i GĘSTE KOLCE 105 SZT / 50 CM DOSTĘPNE KOLORY: BIAŁY , BEŻOWY, BEZBARNY, CZARNY, BRĄZOWY, SREBNY I ZIELONY W UWAGACH PROSZĘ PODAĆ WYBRANY KOLOR !!! materiał :polipropylen Ilość kolców: 105 szt / 50 cm wymiar listwy: długość 50 cm, szerokość 4,5 cm struktura koloru odporna na odbarwienia i promienie UV Gwarancja 2 lata Producent JACOPIC Wzór zastrzeżony Listwa (mata) z kolcami doskonale sprawdza się jako odstraszacz kun i kotów. Bardzo dobrze ochronia płoty, mury, gzymsy , parapety i inne powierzchne przed wejściem zwierząt takich jako koty, kuny czy wiewiórki. Szeroka gama kolorów pozwala w bardzo dyskretny sposób zabezpieczyć wiele powierzchni. Produkt ten doskonale sprawdza się do ochrony płotów, murków, gzymsów , parapetów przed wejściem zwierząt takich jak koty, kuny czy wiewiórki. Montaż :klej do listew , wkręty lub opaski zaciskowe (polecane do poręczy balkonowych) Zastosowanie: poręcze, gzymsy, parapety, płoty , murki , pasy podrynnowe, krawędzie dachu itp Produkt w formie listwy o długości 50 cm i szerokosci 4,5 cm wykonany jest z polipropylenu, odpornego nawet na bardzo agresywne warunki atmosferyczne oraz na promienie UV. Przy szerszych powierzchniach należy przykleić kolejne listwy koło siebie. Listwę można przycinać na dowolną długość lub szerokość.
Oczywiście! Wełnę mineralną lubią wszyscy. Ale to nie w poszukiwaniu wełny kuny plądrują nasze dachy i nie w rodzaju termoizolacji powinniśmy się dopatrywać celu ich nieproszonych wizyt. Dlaczego poruszamy temat kun w cyklu rozmów o wełnie mineralnej? Bo ostatnio w walce o rynek materiałów termoizolacyjnych za oręż obrano mity, że to rzekomo wełna wabi kuny na dach. Nic bardziej mylnego. Pod naszymi dachami szukają schronienia różne zwierzęta i żadne nie są specjalnie wybredne w kwestiach materiałowych. Po prostu lubią mieć ciepło i sucho, tak jak my. Pszczoły lub szerszenie lęgną się pod elementami pokrycia, nietoperze na strychu, jaskółki moszczą sobie gniazda przy podsufitce, a nieszczęsne kuny zasiedlają poddasza. Czy te upodobania fauny do szukania gościny w naszych domach mają sprawić, że zrezygnujemy z klasycznego dachu? Albo czy wybierając materiał na ocieplenie połaci powinniśmy kierować się tym, co lubią albo czego nie lubią bytujące wokół nas zwierzęta? Przecież nie. Dom, dach - jest przede wszystkim dla nas. Ma być trwały, szczelny, ciepły i ma się nam podobać. Sam materiał ociepleniowy również powinniśmy wybierać skupiając się na jego deklarowanych parametrach i właściwościach użytkowych, a nie na hipotetycznych preferencjach nieproszonych „gości”. Do ich zniechęcenia służą odpowiednie elementy zabezpieczające, osłony przestrzeni wentylacyjnych, akcesoria uniemożliwiające swobodne przejście. Przecież dekarze znają te problemy nie od dziś. Zamiast denerwować się jałową dyskusją na temat upodobań kun, lepiej zadbajmy o właściwe wykonawstwo i o odpowiednie zaprojektowanie detali dachu, które sprawią, że żaden mały intruz się do środka nie przeciśnie. Kuna szuka warunków, nie wełny Rezygnacja z wełny mineralnej do ocieplania dachu tylko z powodu obawy przed kuną? To tak, jakby zrezygnować z trawnika w przydomowym ogródku tylko dlatego, że przecież może wejść tam kret. Jasne, że może, jasne też, że nie jest to żaden argument przeciw zakładaniu trawnika. Po prostu zabezpieczamy go siatką albo rozlewanymi po obrzeżach „ogrodowymi nalewkami” o odstręczającym dla kreta zapachu. Podobnie jest z dachem. Kuna nie biega po dachach okolicznych domów węsząc w poszukiwaniu wełny. Gdyby tak było, atakowałaby raczej hurtownie budowlane, gdzie wełna jest znacznie łatwiej osiągalna… Kuna szuka ciepłych, suchych i bezpiecznych zakamarków. Jeśli dach jest dla niej łatwo dostępny, to wykorzysta go na swoją kryjówkę. Jeśli w podsufitce, między dachówkami albo w przestrzeni wentylacyjnej okapu, kosza czy kalenicy znajdzie szczeliny (a nie potrzebuje wiele – przeciśnie się nawet przez szpary 5 cm!) z dużym prawdopodobieństwem osiedli się na dłużej w połaci. To, czym będzie ocieplona, nie będzie miało dla niej znaczenia. Być może w laboratorium, gdyby postawić przed kuną kilka próbek materiałów ociepleniowych, rzeczywiście wybrałaby wełnę mineralną, ze względu na jej sprężystą strukturę i dobrą termoizolacyjność – czyli to, za co sami ją cenimy. W dachu nie będzie jednak się nad tym zastanawiać. Sprytna kamionka bytując wśród ludzi nauczyła się, że poza jedzeniem znajdzie u nas również ciepłe i niedostępne dla wrogów schronienie. W domach sąsiadujących z lasem dach staje się jej potencjalnym siedliskiem, dlatego w porę trzeba zadbać o jego zabezpieczenie – tak, aby uniemożliwić zwierzakowi dostanie się do wnętrza połaci (fot. - Skąd zatem opinie, że kuny najbardziej lgną do wełny? Mają bardzo prozaiczne podłoże. Po prostu wełna mineralna jest najpopularniejszym materiałem do ocieplania dachów. Inne typy termoizolacji nie są tak powszechne, zresztą pojawiły się na naszym rynku stosunkowo niedawno i trudno jednoznacznie weryfikować je pod kątem zwierzęcych preferencji. Przeważająca większość polskich dachów ocieplona jest wełną mineralną. Jednocześnie populacja kamionek nie jest taką znowu plagą, w skali rynku budowlanego kuna jest zagrożeniem dość sporadycznym. Trudno się dziwić, że kiedy już się gdzieś pojawia - trafia właśnie na wełnę. Dlatego nie ma sensu zastanawiać się nad tym, który materiał bardziej lubi, zdecydowanie lepiej skupić się na dokładnym zabezpieczeniu newralgicznych stref dachu. Jak chronić dach przed kuną? Na pewno rozwiązaniem problemu nie jest dobieranie termoizolacji pod kątem rzekomych preferencji tego szkodnika. Pamiętajmy, że kuna szuka dachu o łatwym dostępie, a nie dachu z konkretnym materiałem ociepleniowym. Co więcej, jeśli raz zasiedli naszą połać, to nawet gdy się z niej wyprowadzi, z dużym prawdopodobieństwem kierowana zapachem niebawem pojawi się kolejna kuna. Dlatego jedyną pewną formą ochrony jest udaremnienie penetracji dachu. A nie jest to łatwe! Kamionka potrafi wspinać się po ścianach, rurach spustowych, piorunochronach, skacze w górę na wysokość 2 m, zwinnie przeskakuje z drzew i przeciska się przez wąskie szczeliny. Trudno skutecznie się przed nią zabarykadować. Przede wszystkim należy zabezpieczyć stalowymi siatkami wszystkie strefy, którymi zwierzę mogłoby dostać się pod pokrycie: przestrzeń wentylacyjną w okapie, pod gąsiorami (taśmy kalenicowe nie są dla niej przeszkodą), szczeliny w podsufitce i w koszu dachowym, a w starych dachach nawet szpary przy wyszczerbionych dachówkach. W budynkach usytuowanych w pobliżu lasu, na terenach potencjalnego bytowania kun domowych, dekarze zalecają też wykonywanie pełnego deskowania dachu, którego w przeciwieństwie do cienkiej membrany zwierzę raczej nie będzie chciało przegryzać. Tam, gdzie połać przylega do ściany, kuna ma ułatwione zadanie, bo bezpośrednio ze ściany może przeskoczyć na dach - metalowa „skrzynka” to jeden ze sposobów dekarzy na utrudnienie jej tego przejścia (fot. KMR) Na rynku dostępne są rozmaite urządzenia emitujące dźwięki mające odstraszać kuny, można też kupić specjalne esencje zapachowe. Ich skuteczność nie jest jednak potwierdzona, kuny dość szybko przyzwyczajają się do odgłosów, a „groźne” zapachy wietrzeją. To raczej rozwiązanie dla zdesperowanych właścicieli uszkadzanych przez kamionki samochodów (szkodniki chronią się pod maską szukając ciepła i przegryzają przewody). W domach zdecydowanie lepiej polegać na sprawdzonych metodach zabezpieczeń budowlanych. A jeśli kuna już u nas zamieszkała? Niestety, nie ma się z czego cieszyć. Ten nieproszony gość czyni w dachu spustoszenie, niszczy izolację, gromadzi tam resztki jedzenia i oczywiście załatwia się, narażając na szwank nie tylko nasz komfort, ale i zdrowie. Jak się jej pozbyć? Warto spróbować metody „zatrzaśnięcia jej drzwi”. Najpierw trzeba znaleźć źródło problemów, czyli wejście (może być ich kilka!). Pomocne przy namierzaniu jest śledzenie tropów kamionki, obserwowanie śladów łap na tynku, strzępków izolacji na ziemi. Można też skorzystać z kamery termowizyjnej. Następnie trzeba zostawić tylko jedno wejście, a resztę odciąć, czyli porządnie zabezpieczyć stalowymi siatkami, o których była mowa wcześniej. Ponieważ kuna prowadzi nocny tryb życia, po zmierzchu wcześniej czy później opuszcza siedlisko, udając się na polowanie – wówczas należy „zamknąć” jej ostatnie wejście, żeby nie mogła wrócić. Tylko uwaga! W żadnym wypadku nie wolno uwięzić kuny w środku, podobnie jak jej młodych. Z oczywistych względów humanitarnych, jak również dlatego, że umierające zwierzę schowa się w najdalszym zakamarku dachu, a związane z rozkładem ciała uciążliwości przysporzą nam tylko jeszcze więcej problemów. Artykuł powstał we współpracy ze Stowarzyszeniem Producentów Wełny Mineralnej: Szklanej i Skalnej MIWO w ramach autorskiego cyklu "Akademia Świadomego Budowania" (>>> ZOBACZ WSZYSTKIE ODCINKI) Chcesz wiedzieć więcej o wełnie mineralnej? Zajrzyj na stronę >>> Data publikacji: 30 września 2019
jak zabezpieczyć dach przed kunami